O mnie

Cześć, miło mi, że tu jesteś!

Fotograf Ślubny Paweł Skiba

Mam rodzinę, cudowną żonę Marzenkę i dwójkę dzieci: Olka i Amelkę.
(Są jeszcze piesek Ares, drugi piesek Bolek, kotka Czarnuszka, królik Oreówna, trochę kur i rybki, ale ich imion może nie będę już wymieniał 😉

To dzięki rodzinie dotarłem i jestem tutaj.
Wstaję rano, piję kawę, chodzę na spacery, biegam.
Zawsze coś robię – tak odpoczywam.
Lubię rozmawiać, ale jeszcze bardziej słuchać.
Czytam, sprzątam, wychowuję, pomagam.
Chciałbym dużo zobaczyć, wiele przeżyć.
Mieszkam pod lasem, na Mazurach.

Podróżowanie z rodziną, odkrywanie nieznanych dróg i podziwianie przyrody to moja pasja – kochamy naturę, zwłaszcza góry i mazurskie jeziora, dlatego może to właśnie ona tak często pojawia się na moich zdjęciach.
Uwielbiam poznawać ludzi i uwieczniać ich historie, a może dlatego, że trafiam na pary myślące podobnie, jestem niepoprawnym optymistą, a uśmiech nigdy mnie nie opuszcza! 😊

Niebawem napiszę tu coś więcej… albo lepiej – powiem Wam to osobiście!

Na zdjęciu w ukochanych górach z dziećmi, zwierząt już nie ciągnęliśmy ze sobą…

Jak pracuję?

Jeśli marzycie o zdjęciach, które nie tylko wyglądają pięknie, ale także opowiadają Waszą historię, to świetnie trafiliście! 📸 Ślub to zbiór ulotnych momentów – spojrzeń, gestów, czułych uśmiechów – a moim zadaniem jest je dla Was zatrzymać. Podobno na ślubach jestem jak ninja z aparatem – wszędzie, ale nigdzie. 🥷📷
Obserwuję, łapię momenty, wychwytuję spojrzenia, gesty i emocje, które dzieją się same. Bez ustawiania, bez wymuszonych uśmiechów – tylko naturalność i autentyczne chwile.

Przez większość dnia staram się być niewidzialny, ale wiem też, że pewne ujęcia są nieodłącznym elementem albumu – portrety z rodziną, najbliższymi, świadkami czy kreatywne zdjęcie grupowe? Nie ma problemu!

Uwielbiam uchwycić emocje podczas przygotowań, first looku czy błogosławieństwa – to chwile, w których dzieje się magia. A jeśli pozwolicie, zrobię Wam też jeden z najpiękniejszych portretów w życiu (podobno mi to wychodzi 😉).

Na weselu warto na chwilę wyrwać się na mini sesję – 15-20 minut tylko dla Was, żebyście mogli odetchnąć i spędzić chwilę razem. Nie martwcie się, jak pozować – podpowiem, poprowadzę, a resztę zrobi Wasza miłość i luz.

A jeśli chcecie większą sesję? Umawiamy się w innym dniu, w miejscu, które ma dla Was znaczenie.
W końcu zdjęcia to jedyne, co tak naprawdę zostaje po ślubie – a ja zrobię wszystko, żeby były one dokładnie takie, jak sobie wymarzyliście.

Fot.świadkowa, na zdjęciu piękna Panna Młoda Klaudia i już mniej fotogeniczny fotograf ślubny Paweł Skiba…

Zawsze też służę pomocą – czy to podpowiadając, jak ujarzmić ślubne emocje, czy… zapinając kolczyk Pannie Młodej, gdy świadkowej tak się trzęsły ręce, że nie mogła tego zrobić. 😉
Ślub to wyjątkowy dzień, a ja jestem po to, by uchwycić go w najpiękniejszy sposób – i pomóc, gdy zajdzie taka potrzeba!

Jeśli czujecie, że to jest ten kierunek – napiszcie do mnie!

Z przyjemnością stworzę dla Was wspomnienia, do których będziecie wracać przez lata. 😊