Wesele Kamili i Sebastiana
Jeśli TEN dzień powinien być wyjątkowy to w takim razie jak nazwać dzień Kamili i Sebastiana? 😉 Chyba nie ma takiej skali, która wyraziłaby niesamowitość daty 19 sierpnia 2021 r. Ich ślub – wszystko to było przepełnione niewyobrażalną miłością. Zresztą sprawdźcie sami!
Kilka tygodni przed tym, jak Kamila i Sebastian w Osadzie Dębowo w Kiersztanowie wirowali na parkiecie, spotkaliśmy się na sesji narzeczeńskiej. Już wtedy spostrzegłem, z kim tak naprawdę mam do czynienia… Pomyślałem, że oni mają moc ;) Zachowywali się, jakby poznali się wczoraj i nie mogli sobą nacieszyć. On dosłownie nosił ją na rękach, ona nie puszczała jego dłoni. I nie, ich znajomość nie trwała od kilku dni – ich związek ma już 10 lat!
Na zdjęciach z sesji narzeczeńskiej zobaczycie, jak Sebastian zawiązuje Kamili bransoletkę. To wymarzona biżuteria z Turcji, której Kamila w końcu sobie nie kupiła. Więc co? Sebastian spełnił jej marzenie. Poprosił kolegę, który znajdował się tam na wakacjach o zakup biżuterii. Efekt? Zaskoczenie i wielkie wzruszenie :)
Kamila i Sebastian w organizacji swojego wielkiego dnia nie poszli na kompromisy. Ich ślub oraz wesele były dokładnie takie, jakie sobie wymarzyli.
Wiedziałem, że na miejscu kroi się coś wielkiego, więc na miejsce przyjechałem już z samego rana. Nie mogłem pominąć sfotografowania wszystkich detali, o które młodzi własnoręcznie zadbali. Chciałem też przesiąknąć nastrojem, który fundowała Osada w Kiersztanowie – zieleń, beztroskie zwierzaki, molo nad kameralnym jeziorem, sierpniowe słońce i miłość Kamili i Sebastiana do całego świata 🙂 Gdy spacerowałem po tej sielskiej lokalizacji, w głowie powstawały mi kadry, które później zrealizowaliśmy, a które możecie podejrzeć poniżej.
Miejscem, w którym młodzi wypowiadali słowa przysięgi, była zabytkowa gotycka świątynia św. Anny i św. Jerzego miała swój klimat. Nie wiem, czy to on przyczynił się do łez wzruszenia Kamili, czy nie, ale prawdziwe, nietłumione emocje są dla fotografa cennym detalem podczas reportażu ❤️
Mógłbym Wam opowiadać w nieskończoność o ich weselu – o energii i uczuciu młodych, o ich wzruszeniach, o świetnej zabawie na parkiecie, o genialnych dekoracjach… Ale myślę, że lepiej opowiedzą o tym zdjęcia – naturalne, subtelne, malowane złotą godziną i uczuciami, spontaniczne – oddające nastrój panujący tego dnia.
Dodam jeszcze, że z Kamilą i Sebastianem złapaliśmy szczególny kontakt. Świetnie się rozumieliśmy, a ja sam czułem, jakbym był gościem na weselu moich przyjaciół, których znam od podstawówki…
Kamilo, Sebastianie, czego mogę Wam życzyć, jeśli nie tego, abyście się nie zmieniali? ❤️


























































































































































































